Zatem porozmawiajmy o zabijaniu…

stasiek2

Przesłanki…

Czy w państwie argumentem za obowiązywaniem jakiegoś prawa powinny być przepisy religijne części jego obywateli?
Czy argumentem za obowiązywaniem prawa powinna być tradycja?
Czy argumentem za obowiązywaniem prawa powinno być uniknięcie cierpienia istot żywych?

Z mojej perspektywy odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi: tak. Jednak te odpowiedzi nie są równoważne.

Stopniowanie…

Dla mnie najważniejszą zasadą etyczną jest ograniczanie cierpienia. Tak właśnie – ograniczanie, nie eliminowanie. Przyzwyczailiśmy się do dualizmu pojęciowego. Dobro – zło. Czyste. Żadnych odcieni. A nie ma tak ścisłego podziału. Większość ludzkich decyzji jest opartych na zbyt dużej ilości zmiennych, abyśmy mogli powiedzieć, że nie mamy żadnych wątpliwości. Nigdy nie zbudujemy idealnych zasad – których przestrzeganie zapewni, że nikt nie będzie cierpiał. Możemy się jednak starać o takie, które to cierpienie będą minimalizowały.

Sposób, w jaki śmierć zostanie zadana żywej istocie nie jest równorzędny moralnie. Nawet kodeks karny mówi o śmierci ze szczególnym okrucieństwem. Mówi tak co prawda w stosunku do ludzi, jednak to zalecenie w sposób naturalny pasuje również do innych zwierząt. Te, które podlegają ubojowi (również rytualnemu) – czują ból i strach. Intuicyjnie rozumiemy zasadę (i chyba jesteśmy skłonni się z nią zgodzić niezależnie od wyznania, lub jego braku), aby nie sprawiać zabijanemu zwierzęciu więcej bólu niż to jest konieczne. Pierwszym elementem różnicującym jest więc stopień okrucieństwa w zadawaniu śmierci.

Drugim – różnicującym odczuwanie śmierci, jest stopień skomplikowania systemu nerwowego ofiary. Granica pomiędzy różnymi organizmami nie przebiega według podziału – „człowiek – inne zwierzęta”, gdzie człowiek byłby tym jedynym „czującym”. W miarę poszerzania wiedzy dotyczącej organizmów zwierzęcych (w tym ludzkich) – coraz bardziej dowiadujemy się, jak jesteśmy podobni. Możemy natomiast porównywać który gatunek ma bardziej, lub mniej skomplikowany mózg i na tej podstawie starać się odżywiać raczej rybami niż ssakami, mając nadzieję, że kiedyś nie będziemy musieli wybierać.

Przyzwyczailiśmy się do swojego uprzywilejowania wynikającego ze skuteczności działania w podporządkowywaniu świata. Wszak to zwycięzcy piszą historię (w tym przypadku w dosłownym tego słowa znaczeniu). Jednak możemy sobie chyba pozwolić na łaskę wobec pokonanych.

Argument, że zwierzęta są czymś niższym od człowieka – mnie nie przekonuje. Abstrahując od faktu, że jest niewłaściwie użyty – sprawa nie dotyczy przecież wyboru pomiędzy zabijaniem ludzi, a zabijaniem innych zwierząt. Sprawa dotyczy odpowiedzialności za kogoś, kto cierpi, zginie i będzie naszym pożywieniem. To, że go zabijemy, nie znaczy równocześnie, że mamy go nie szanować i torturować. Tezę jakoby większa dbałość o prawa zwierząt pociągała za sobą lekceważenie ludzi, uważam za błędną. Nie wiem, czy były na ten temat przeprowadzane badania, jednak opierając się na obserwacjach, przychylam się do stanowiska, że jest wręcz odwrotnie. Jeśli człowiek używa przemocy i za nic ma cierpienie zwierząt, podobnie traktuje ludzi.

Tradycja, religia…

Nie, nie chodzi mi o to, aby zmienić wszystko natychmiast, nie zważając na uczucia osób, które uznały jakieś zasady za święte. Uczucia ludzkie, również te związane z religijnością, są ważne, jednak nie aż tak ważne, aby przedkładać je ponad wszystko. Należy je brać pod uwagę, jednak nie sposób pozwolić na to, aby były źródłem szantażu kończącego dyskusję.

Nikt z nas nie żąda przecież, aby w Europie obowiązywały zasady prawne z czasów Średniowiecza. A przecież były spójne, wprowadzili je dawno temu ludzie dysponujący w ówczesnych czasach poważnym autorytetem. Inni, przestrzegali tych zasad przez długie lata, aż stały się tradycją. Nikt nie żąda, aby podtrzymywać przepisy eskalujące niegdyś polowaniami na czarownice. A ofiary z ludzi? W wielu religiach były obowiązujące.

Prawa i zwyczaje nie są niezmienne. W trakcie naszej historii my – ludzie zmieniliśmy ich bardzo wiele. Jeśli w dawnych czasach źródło szehity i halal – stanowiła troska o zabijane zwierzęta wyrażająca się dbałością, aby nie cierpiały więcej niż to jest absolutnie konieczne – to ta troska jest ważniejsza od konkretnych przepisów. Twórcy tych religijnych zasad nie mieli dostępu do aktualnych badań dotyczących umierania ofiary. Z ich punktu widzenia – ten sposób, mógł stanowić najlepszą alternatywę. Wierzę, że moi współobywatele, wyznający judaizm i islam – są w stanie znaleźć sposób, aby zachowywać staranność dotyczącą przygotowania pożywienia, biorąc pod uwagę ograniczanie cierpienia zwierząt rzeźnych.

Bo inni też to robią…

Argumenty typu – bo inny ubój jest również okropny, bo przebiega taśmowo, bo zdarzają się pomyłki, bo nie dba się o dobrostan „skazanych”, bo ludzie wyrzucają zwierzęta, bo je przywiązują do drzew – uważam za jałowe.

Tak. Robią to. Ludzie zawsze będą robić złe rzeczy. Będą mordercy, złodzieje, bandyci. Tylko problem o którym dyskutujemy dotyczy litery prawa. Jeśli sankcjonuję dane działanie – pokazuję swoją akceptację dla tego typu zachowań.

Uprzedzenia…

Po awanturze związanej z ubojem rytualnym widać, że skłonność do generalizowania jest zaraźliwa. Opanowała obie strony. Możemy się nadal obrzucać inwektywami: bo wy Polacy, bo wy Żydzi (tu chyba właściwsze byłoby określenie – „żydzi”, bo sprawa dotyczy wyznawców judaizmu, nie narodu żydowskiego, problem w tym, że te dwa określenia bywają słabo rozróżnialne i często stosowane zamiennie). Możemy nadal wkładać się nawzajem do pojemnych worków wypełnionych stereotypami. Możemy grzebać w przeszłości i stosować dowolne językowe hiperbole.

Prawo Godwina stanowi, że strona, która porówna rozmówcę do nazisty, przegrywa dyskusję. Moim zdaniem porównanie obrońców praw zwierząt do faszystów było taką przegraną. Nie tylko tych, którzy go użyli. Było przegraną wszystkich osób od wielu lat pracujących ciężko nad zmianą wzajemnych relacji Polaków i Żydów. Wolałbym, aby osoby, niejako „z urzędu” aspirujące do roli autorytetu – prezentowały bardziej wyważone stanowiska. Ale cóż – można mi zarzucić subiektywizm. Biblia stanowi dla mnie co prawda źródło cennej wiedzy o minionych czasach, o relacjach między ówczesnymi społecznościami. Jednak uważam ją też za książkę, w której sporo można znaleźć zasad absolutnie nie do przyjęcia. Stanowczo nie chciałbym, aby stanowiły one prawo w moim kraju. Czy jestem antysemitą?

Co dalej…

Bywamy mięsożerni. Oczywiście możemy się skupić na pomysłach skrajnych – i przekonywać wzajemnie do tego, żeby albo traktować zwierzę jak rzecz, albo przejść na weganizm. Jednak możliwe są też rozwiązania pośrednie. Na przykład wspólne zastanowienie się nad zmianą prawa w ten sposób, aby uwzględnić zmianę – wspólną – naszego podejścia do zwierząt.

Nie wiem, jakie pobudki kierowały posłami, kiedy głosowali za zakazem uboju rytualnego. Jeśli jednak to głosowanie wynikało z empatii, z pewnością nie będzie ostatnim, pokazującym, że w Polsce zwierzęta traktuje się z troską. Chciałbym, aby stało się początkiem szeregu ustaw dotyczących praw zwierząt. Standardy uboju z ogłuszaniem również pozostawiają wiele do życzenia, nie wspominając o warunkach hodowli i transportu zwierząt przeznaczonych na rzeź.

Stasiek Janiszewski. Studiował Zarządzanie i Informatykę na Politechnice Wrocławskiej. Współpracował z Radiem Jowisz w Jeleniej Górze. Zajmuje się organizacją i prowadzeniem szkoleń z zakresu informatyki. Lubi piesze wędrówki po Bieszczadach.

Więcej:

http://laickie.pl/uboj-rytualny-prawa-czlowieka-czy-prawa-zwierzat/

http://laickie.pl/ghandi/

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=665376860157871&set=a.383012598394300.104414.288766401152254&type=1&theater

http://wyborcza.pl/1,75968,14315295,Przemyslowa_hodowla_zwierzat_powinna_byc_zakazana.html

http://www.przekroj.pl/artykul/938608,1031273-Rytualne-harakiri.html?p=1

http://wyborcza.pl/1,76842,12857869,Okrutny_uboj_rytualny_w_interesie_rzeznikow.html

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9110

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14279171,Schudrich_wyjasnia__Najgorszy_dzien_dla_diaspory_od.html

0
  

About admin

Administrator
Bookmark the permalink.

Comments are closed.