Niewierni – nie słuchani… (Adam Jaśkow: recenzja spektaklu „Niewierni”)

To spektakl bardziej o kościele, instytucji i hierarchii niż o niewierzących, ateistach czy apostatach.
Postaci opowiadają swoje historie zmagań z kościołem i wiarą teatralnej publiczności… bo nikt inny nie chce ich wysłuchać. Po za jedynym przypadkiem, tracili wiarę w boga, lub tylko kościół. Chcieli by ich zrozumiano lub choćby wysłuchano.

Jednak kościół instytucjonalny nie słucha. Nie słucha swoich wiernych wyznawców i tych trochę mniej wiernych. Jest głuchy na ich problemy, dylematy, rozterki. Pozostawia ich samych sobie, poucza, piętnuje, karze. Cześć z tych nie słuchanych odchodzi … odchodzi z powodu… Korzystają wreszcie ze swojej wolnej woli i odchodzą… To nieliczne jednostki… Duża grupa trwa w mniej lub bardziej udawanej pokorze ćwicząc dwójmyślenie…

To spektakl o kościele, z ławkami, niedokończonym ołtarzem i pustym tabernakulum opuszczonym przez boga. Nie ma w nim kościoła, zostali sami niewierni, opuszczeni przez kościół, czasem też przez rodziny, przyjaciół.

To puste miejsce w centrum może sugerować, że bóg opuścił swój kościół albo, że kościół porzucił swoją ideę boga i razem z nią troskę o ludzi i ich dobro.
Ale przecież bóg nie mógł opuścić kościoła bo nigdy go nie było.
Kościół zaś faktycznie porzucił ideę dobrego boga, o ile bywał z nią blisko… Wygodniej jest zostać w epoce feudalnej, traktując swoich wiernych jak przywiązane do ziemi chłopskie dusze.
W grupie szukających wysłuchania, opowiadającej publiczności swoje historie, są dwa wyjątki zaburzające jednorodny obraz.

Jeden to niewierny taksówkarz… niewierny bez powodu. Bo przecież nie ma żadnych powodów by być ateistą. To żeby zostać osobą religijną trzeba się wymyślić na nowo, lub zostać wymyślonym, świadomie lub nie przyjąć rolę, w cudzym filmie, który zwykle bywa dramatem obyczajowym, ale może też być tragedią lub nawet horrorem.

Drugi wyjątek to nie dokończona agnostyczka, celebrytka która twierdzi, że przepełnia ją wiara w… siebie. Czy nie jest prawdziwa? Może… jest. Czy jest przekonująca? To inne pytanie. Czy naprawdę wierzy?
Do kogo jest ten spektakl? Na pewno do wierzących, może zechcą wysłuchać niesłuchanych, którzy, często milcząc, żyją obok nich. Może zechcą ich wysłuchać i zamyślić się … na swoją sytuacją.

Przedstawienie kończy się zbiorowym wnioskiem o…
Zresztą zobaczcie sami. Warto zobaczyć.

Program przygotowany do przedstawienia zawiera rozmowy ze Stanisławem Obirkiem i Janem Hartmanem . Obirek w ostatnim pytaniu o to, dlaczego nie dokonał formalnej apostazji mówi:
Wypisując się z kościoła, przydawałbym bym mu znaczenie, którego dla mnie nie ma. Wolę uzmysławiać ludziom, że ten cały aparat dyscyplinujący jest tylko kulturowo wytłumaczalny. Więc zmiana kultury sprawi, że będzie zawieszony w próżni.”

Niewierni Teatr Łaźnia Nowa, Kraków
Reżyseria: Piotr Ratajczak
Scenariusz: Piotr Rowicki
Scenografia: Grupa Mixer
Opracowanie muzyczne: Piotr Ratajczak
Obsada:
Przemysław Chojęta, Dariusz Fodczuk, Izabela Gwizdak, Joanna Król, Barbara Kurzaj, Paweł Pabisiak, Tomasz Pisarek

 

0
  

About admin

Administrator
Bookmark the permalink.

Comments are closed.